tel. 61-861-05-24, faks 61-861-08-54, e-mail sekretariat@sp80.poznan.pl

historia
patron
wydarzenia
dyrekcja
nauczyciele
planlekcji
konkursy
projekty
tradycja
dokumenty
galeria
naszaszkola
kontakt
rada
wydarzenia

NOC NAUKOWCÓW

Osiemdziesiątka podczas Nocy Naukowców

Co to jest Noc Naukowców?

"Noc Naukowców to jedyna taka noc w Europie. Noc pełna niezapomnianych wrażeń! W tym samym czasie 23 września br. w całej Europie odbywają się imprezy popularno-naukowe i rozrywkowe. Celem imprezy jest zbliżenie naukowców i społeczeństwa, stworzenie okazji do spotkania, poznania się i wspólnych działań. A wszystko to w atmosferze zabawy." To, o czym zapewniali organizatorzy, okazało się prawdą. Na tak atrakcyjnej imprezie nie mogło zabraknąć naszej Osiemdziesiątki. Zebrała się grupa ciekawskich uczniów z klas czwartych, piątych i szóstych oraz nauczyciele pp.: Ewa Iwaszkiewicz i Ewa Nowak. Do wycieczki dołączyło kilka mam i nauczycielka matematyki p. Agata Czub. Na własne oczy przekonaliśmy się, że nauka jest pasjonująca i ciekawa, a naukowcy to ludzie z krwi i kości. Są sympatyczni, potrafią być zabawni, ale przede wszystkim - mają swoje wielkie pasje.

nn-t01

Gdzie byliśmy?

Nasz wybór padł na Politechnikę Poznańską. Kusiły nas lewitujące ciała w przyrodzie, roboty i zabawki fizyczne oraz laboratorium szalonego chemika. Liczyliśmy na wieczór pełen atrakcji: pokazów, eksperymentów, zabaw i konkursów. I nie zawiedliśmy się. Tegorocznej imprezie patronowała Maria Curie-Skłodowska. W roku 2011 przypada setna rocznica przyznania jej drugiej Nagrody Nobla, dlatego naukowcy Politechniki Poznańskiej przygotowali wiele atrakcji z fizyką i chemią w roli głównej.

nn-t02

Co widzieliśmy?

Widzieliśmy, podjeżdżające na teren kampusu Politechniki na Piotrowie, autokary, rodziny z dziećmi, grupy młodzieży, także pod opieką nauczycieli. Z godziny na godzinę robiło się tłoczniej - Politechnika Poznańska przeżywała prawdziwe oblężenie.

W czym braliśmy udział?

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w holu Centrum Wykładowego, gdzie w ramach warsztatów dla małych naukowców pod nazwą "Mały Inżynier" mogliśmy dotknąć i wypróbować różne zabawki fizyczne oraz zmierzyć się z robotami, np. z pułapką na myszy.  Zobaczyliśmy, jak wygląda robot humanoidalny oraz robot robak. W Robocentrum w sali nr 2,  przygotowano  kolejne atrakcje dla miłośników robotyki i robotów. Były więc roboty podwodne, jeżdżące, latające i kroczące. Kto miał szczęście, mógł wziąć udział w konkursie i sam pokierować robotem. Konkurencja była duża.

Też tam byliśmy i widzieliśmy na własne oczy

Spory tłum zebrał się pod Aulą Magna. I my czekaliśmy na pokaz Fizyka Aero Show. Gimnazjaliści z tyłu kolejki mocno napierali, oj napierali. Przeżyliśmy chwile niepokoju w tym ścisku i zgiełku. Za to w auli zajęliśmy bardzo dobre miejsca. Prowadzący byli na wyciągniecie ręki, wszystkie eksperymenty oglądaliśmy z bardzo bliska, a w nasze ręce wpadło też trochę gadżetów. Było wiele radości, wybuchy zachwytów i śmiechu. Oczy błyszczące z podniecenia i pytania: to tak wygląda fizyka? Metalowe pierścienie same się poruszają - to przecież skutek działania pola elektromagnetycznego. Skrzydła mogą być okrągłe, gorące powietrze unosi piłki, pod sufitem latają śmigła i sterowce. W powietrzu lewitują kolejne przedmioty, a to nie magia tylko prawa fizyki - teraz to wszystko wiemy. Wiedza sama wchodziła do głowy, wystarczył jeszcze dobry refleks, by udzielić prawidłowej odpowiedzi na pytanie prowadzącego pokazy dr Adama Buczka i zdobyć nagrodę. W naszej grupie Kacper Pawlak z klasy IV b otrzymał  piękną książkę o życiu Marii Curie - Skłodowskiej.

Pełni energii, chcieliśmy wciąż więcej...

Pomaszerowaliśmy na Piknik Lotniczy, który odbywał się na parkingu za budynkiem Wydziału Elektrycznego. Tam odbywała się impreza  w ramach Ery inżyniera. Obejrzeliśmy Fregatę - zgrabny mały szybowiec oraz zajęcia na symulatorze lotniczym. Przyjrzeliśmy się ogromnym silnikom lotniczym, pokazom modelarskim, dziewczyny wzięły udział w konkursie składania zabawek na czas i zdobyły kilka gadżetów w nagrodę. Z  niecierpliwością  czekaliśmy na uruchomienie  silnika odrzutowego. Jak się spodziewaliśmy, pokazowi towarzyszył ogromny hałas, który dał nam wyobrażenie o mocy tego urządzenia. Co bardziej wrażliwi przykładali ręce do uszu.

Na pożegnanie

Chcieliśmy zostać dłużej, ale czas było wracać. Zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć pod skrzydłami samolotu i z żalem pożegnaliśmy pokazy Chemia Open Air - reklamowane jako "spektakularne i magiczne eksperymenty chemiczne", których nie zdążyliśmy już obejrzeć. Będą nas kusić w przyszłym roku.

Jesteśmy w gazecie

http://poznan.gazeta.pl/poznan/51,36037,10346165.html?i=8

Przygotowały: Ewa Iwaszkiewicz i Ewa Nowak

 

GALERIA

strona główna